Pokazywanie postów oznaczonych etykietą radość. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą radość. Pokaż wszystkie posty
2017/01/18
Postira czyli część 3.
Tagi:
Adriatyk,
Brac,
Chorwacja,
Croatia,
fale,
góry,
klimat,
lato,
morze,
port,
Postira,
radość,
rodzinne,
statki,
śródziemnomorski,
wakacje,
wczasy,
wycieczka
Właściwie to zaplanowaliśmy wyjazd do Supetaru. To dopiero drugi dzień właściwego pobytu, a nas już niesie. Pucisce całą zobaczyliśmy wczoraj - jeszcze zdążymy się nią nacieszyć... jesteśmy wciąż żądni nowego. Wyspani, po porannych wygłupach w łóżku przy radosnym pisku dziecka oraz obfitym śniadaniu pakujemy manatki do auta. Kręcimy się jeszcze chwilę po okolicy przed domem, ja nie przepuszczam żadnej okazji do zrobienia kolejnych stu zdjęć, no i wyruszamy!!!
2014/10/15
Wspomnienie lata
Tagi:
dziecko,
Hel,
koniec lata,
lato,
morze,
niebo,
plaża,
radość,
słońce,
spacer,
szum fal,
wygłupy


No właśnie.. jesień zagościła już na dobre, i pomimo całkiem wysokich temperatur, jak na połowę października, to jednak słońce już nie to samo, i niebo też jakby mniej błękitne... Jednym słowem lato mamy już za sobą, i pozostaje teraz przetrwać te długie ciemne miesiące, licząc dni do wiosny. Za oknem ostatnio dosyć ponuro i mgliście, za chwilę zaczną się baaardzo długie wieczory, które oczywiście mają swój urok i mam w zanadrzu nawet temat w związku z tym na kolejny post, ale lato niewątpliwie jest moja ulubioną-najulubieńszą porą i po cichu mam nadzieję, że szybko minie mi ten zimowy sen, w który zapadam co roku ;-) Dziś, gdy krople deszczu bębnią o szyby, a miasto spowiła biała jak mleko mgła, przypomniał mi się ostatni weekend lata. Zgodnie z planami spędziliśmy go ponownie na Helu, było wspaniale! Po prostu wymarzone zakończenie lata!!!
2014/08/04
Plaża
Tym razem fotorelacja - przy okazji pobytu w moich rodzinnych stronach, wybraliśmy się do Poddąbia - dobra alternatywa dla Ustki, gdy chce się raczej pospacerować niż leżeć na ręczniku wśród tłumu. Podczas kilkugodzinnego pobytu pogoda zmieniała się trzykrotnie - przywitała nas świeża bryza, następnie popiekło słoneczko, więc były igraszki w wodzie i na piasku, a pożegnały nas solidne podmuchy i zachmurzone niebo zwiastujące deszcze i burzę (które to jednak nie nadeszły) - przy czym przez cały ten czas było niezwykle ciepło i przyjemnie :) pozbieraliśmy też patyki, kamyczki i muszelki, aby przygotować jakieś morskie dekoracje. Pokoik dziecięcy nadal "się tworzy", na mebelki nadal czekamy, cała reszta prawie już jest;) Efekty pokażę, gdy wszystko już będzie gotowe!

